Rybka zwana Einstein

Rybka z proteząNiepełnosprawna złota rybka może pływać dzięki trosce i pomysłowości swego właściciela. To niesamowite co potrafi człowiek kiedy naprawdę coś kocha. Bo co począć, jeśli jeden z twoich ukochanych zwierząt domowych nie może normalnie egzystować? Należy zrobić wszystko, aby mógł wieść szczęśliwe życie do końca swoich dni?

A geniusz tkwi w prostocie. I niekoniecznie trzeba budować skomplikowanych konstrukcji, aby przy okazji prócz rozmiłowanego akwarysty można było zasłużyć na miano prawdziwego majsterkowicza 🙂

Życzenie Złotej Rybki: pragnę znów pływać

Angielskie przysłowie brzmi: „Miarą człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt”. Przekonał się o tym Einstein, takie imię nosi opisywana welonka, który ma problem z pęcherzykiem pławnym (w pewnych kręgach zwany duszą ;)), przez co ciągle leżał na dnie akwarium nie mogąc normalnie pływać. Zwykle w takich okolicznościach zapewne nadal by się męczył lub został pozbawiony życia. Ale trafił na niezwykłego opiekuna, któremu z pewnością nie są obce słowa wspomnianego przysłowia, i który postanowił pomóc pupilowi. Wykonał z rurki i rozgałęźników specjalny wózek, a raczej łódkę inwalidzką, pozwalającą odzyskać rybce, przynajmniej w części, dawną sprawność.

Akwarysta twierdzi, że Einstein z początku nie mógł się przyzwyczaić do nowej sytuacji, tworząc podczas poruszania najrozmaitsze figury. Ale kiedy przetrwał ten najgorszy okres nauczył się pływać na nowo i sprawia wrażenie szczęśliwego.

Nasz bohater wygląda trochę jak zwiadowca kapitana Nemo, a może jak on sam ;). Najważniejsze jednak, że może znów pływać 🙂

Wcześniej podobną protezę zrobił inny hobbysta dla swojego „teleskopa” (tak nazywana jest ta odmiana złotych rybek). Złota rybka w uprzężyW tym przypadku przypomina mi to podwieszany kwietnik. Nie wydaje Ci się 😉

Nagranie karmienia rybki.

Zastanawiasz się jak to działa?

Sekret ukryty jest w wyporności. Elementy z jakiej wykonano konstrukcję muszą być szczelne. Powietrze, znajdujące się wewnątrz, unosi ciężar ku górze. Oczywiście uprząż należało dobrać optymalnie do wagi rybki, aby mały pacjent jeszcze bardziej się nie męczył – nie przeszkadzała mu w miarę swobodnym pływaniu, nie wypychała go zanadto na powierzchnię ani też nie szorował przez to dna.

Życzenie Złotej Rybki się spełniło. Znów może pływać 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Solve : *
14 + 20 =