Ni stąd ni zowąd bojler cieknie. Jeszcze tego brakowało! A „najlepsze” jest to, że dziura pokazała się w najmniej odpowiednim momencie. A żeby to! Do jasnej ciasnej! Jeśli spotkał Cię niemiły problem naprawy cieknącego bojlera, to najprostszym sposobem jest załatanie dziury Poxiliną. Wprawdzie nie pozbędziesz się cieknącego problemu na dłuższy czas, bo będą powstawać kolejne wżery, ale jest to najszybsza metoda „na teraz” i może zrobić ją każdy. Trzeba poświęcić tylko trochę czasu i parę złotych na materiał.

Będziesz potrzebować:
Materiał:
– Poxilina (dostępna prawie wszędzie), oczywiście również w necie. Jej cena oscyluje w granicach 10 zł za małe opakowanie.
Narzędzia:
– cienki papier ścierny, klucz szwedzki, kawałek szmatki.
Jak naprawić cieknący bojler – instrukcja:
- Przede wszystkim opróżnij bojler z wody. Zakładam, że dziura/dziury powstała(y) na spodzie, bo tam zwykle powstają 😉 Zatem nie ma wyjścia. W tym celu odkręć śrubunek łączący zbiornik z rurą doprowadzającą zimną wodę. Prostszym sposobem jest odkręcenie zaworu bezpieczeństwa, jeśli takowy jest zainstalowany, znajdującego się między śrubunkiem a zaworem zwrotnym. Nie trzeba wtedy męczyć się z podnoszeniem bojlera, aby rozszczepić elementy śrubunku.
- Kiedy przestaje już cieknąć z nieszczęsnej dziury można przerwać wylewanie wody. Wytrzyj szmatką do sucha reperowane miejsce i przetrzyj papierem ściernym, tak aby pozbyć się rdzy, brudu i zacieków.
- Następnie odetnij dwie równe części Poxiliny (jej właściwości są powszechnie znane) na tyle, aby wystarczyło na łataną dziurę i zmieszaj składniki ugniatając je jak plastelinę – maksymalnie do dwóch, trzech minut, bo stwardnieje i nici z ugniatania 😉 (instrukcja na ulotce). Znasz to pewnie: „…odetnij dwie części Poxiliny, ugniata się z łatwością plasteliny…” itd., itp., czy jakoś tak 🙂 Po czym nałóż na przygotowane miejsce, tak aby preparat porządnie się przykleił do powierzchni bojlera. I wsio 🙂
Kilka uwag:
- Stosuj tę metodę tylko na sucho. Masz wtedy pewność, że masa porządnie się przyklei.
- Podczas spuszczania wody odkręć jakiś kurek z ciepłą wodą, np. w łazience. Inaczej podciśnienie nie pozwoli zejść cieczy ze zbiornika.
- Po nałożeniu uszczelnienia możesz napełniać zbiornik wodą już po godzinie, ale jeśli to możliwe zalecam zrobić to jak najpóźniej – nawet po upływie doby.
- Jeśli nie masz możliwości wymiany bojlera przez dłuższy czas, to niezłym sposobem, aby zabezpieczyć się przed podobnymi niespodziankami w przyszłości, jest oklejenie całego spodu kilkoma warstwami żywicy z matą szklaną, przynajmniej do 1/3 wysokości zbiornika. Bo, że będą powstawać nowe dziury jest pewne i to może szybciej niż się spodziewasz. Nie wiadomo jednak, w którym dokładnie miejscu.







Jeśli inne notki są tak ciekawe napisane, jak właśnie ta, to chyba długo nie opuszczę tego bloga. Mam nadzieję, że tak się właśnie stanie, a ten tekst stawia poprzeczkę bardzo wysoko.
Dobra podpowiedź z tym dodatkowym zabezpieczeniem na przyszłość. Rzeczywiście jak się zalepi w jednym miejscu, to za niedługo historia się powtarza.
ja zakleiłem żywicą epoksydową do tego kilka warstw włókna szklanego i po sprawie
I o to chodzi 🙂 Tak jak pisałem, jest to dobry sposób. Szczególnie przy niwelowaniu dziur na większej powierzchni.
No ja nie wiem czy mogłabym sobie z tym poradzić. Do wymiany bojlera pozostaje podkładać wiadra 😉
Ja też raczej bym sobie z tym nie poradziła. Pozostaje od razu tylko wymiana 🙁
ja w otworek wkręciłem wkręt z gumką typu farmer i działa