Jak zregenerować (naprawić) akumulator kwasowy?

Niektórym może się wydawać, że regeneracja akumulatora kwasowego samochodowego jest jakąś wiedzą tajemną. Wierz mi, to jest naprawdę do zrobienia i nie jest specjalnie kosztowne. W tym wpisie chciałbym Ci przedstawić instrukcję krok po kroku jak wykonać taki zabieg. Tyczy się to również, tzw. akumulatorów bezobsługowych. Jednocześnie podaję kilka uwag, które mogą mieć istotny wpływ na skuteczność wskazanej metody regeneracji.

Od razu chciałem Cię przestrzec. Zabierając się do regeneracji akumulatora, musisz mieć świadomość, że nie masz żadnej, ale to żadnej gwarancji, iż bezwzględnie uda Ci się w wystarczający sposób przywrócić jego sprawność.

Będziesz potrzebować:

– elektrolit (gotowy rozcieńczony roztwór kwasu siarkowego do akumulatorów), woda destylowana, lejek lub duża strzykawka, naczynie na płyny, gumowe rękawice, okulary ochronne, także ewentualnie fartuch, prostownik (najlepiej z regulacją), miernik i oczywiście akumulator

Jak zregenerować akumulator kwasowo-ołowiowy – instrukcja krok po kroku

  • Zdemontuj akumulator, potrząśnij, otwórz cele i wylej pozostałości elektrolitu do przygotowanego naczynia. Zwróć uwag na to czy nie wydostają się odłamki płytek, co świadczy o ich rozwarstwieniu. Taka bateria nie nadaje się do naprawy i dalsza praca nie ma sensu.
Regeneracja akumulatora - otwieranie cel
Otwarte cele
  • Wlej wody destylowanej tak, aby zupełnie nie przykrywać cel, przymknij cele i wypłucz wnętrze z zabrudzeń oraz nalotu zgromadzonego przez okres eksploatacji. Akumulator nie należy do najlżejszych urządzeń, dlatego można ułatwić sobie zadanie poprzez  kołysanie, opierając go na jednej z krawędzi.
Jak zregenerować akumulator - woda destylowana
Wlewanie wody destylowanej do poszczególnych cel
  • Wylej całość i zalej ponownie świeżą wodą destylowaną do przykrycia cel. Taka woda jest sprzedawana niemal w każdym hipermarkecie. Za pięć, sześć złotych można kupić pięciolitrową butlę. Naturalnie w sieci również jest dostępna.
  • Podłącz prostownik o odpowiednim natężeniu (A), tj. 1/20 pojemności akumulatora i ładuj przez około 2-3 dni, np. 1/20 z 60Ah = 3A. Jak widzisz jest to różna wartość, w zależności od pojemności baterii.
Ładowanie naprawianego akumulatora
Prostownik
  • Po tym czasie wylej destylat i zalej akumulator podobnie jak wyżej, ale już nowym elektrolitem. Jeśli nie dostaniesz go w sklepie motoryzacyjnym bez problemu możesz go nabyć przez Internet (koszt w granicach 5 zł za litr).
Elektrolit do regeneracji akumulatora
Gotowy roztwór do akumulatora kwasowego
  • Ponownie podłącz prostownik lecz o natężeniu 1/10 pojemności akumulatora (dla 60Ah jest to 6A). Ładowanie powinno trwać ok. 12 godz.
  • Następnie przy pomocy żarówki (samochodowej) rozładuj baterię. Zrób to według wzoru:

T = (Ah x V)/(P x 1,6)

 gdzie:

 T – czas rozładowania

 Ah – pojemność akumulatora

 V – napięcie

 W – moc obciążenia

 1,6 – współczynnik rozładowania


Zobrazuję to na przykładzie. Pozostańmy przy akumulatorze 60 Ah, napięcie 12 V, moc obciążenia 55 W. Zatem:

T = (60 x 12)/(55 x 1,6) = 8,18

Wynika z tego, że stosując żarówkę o mocy 55W przykładowy akumulator powinien rozładować się w ciągu 8,18 godz. Jednak w naprawianej baterii może to nastąpić dużo wcześniej.


Rozładowywanie regenerowanego akumulatora
Rozładowywanie żarówką o mocy 55W
  • Po tym czasie analogicznie, jak ostatnio, załaduj baterię (1/10 pojemności akumulatora), która powinna być gotowa do użytku.

Kilka uwag skutecznej regeneracji (naprawy) akumulatora

Ważne jest, aby w przeznaczonym do zregenerowania akumulatorze była możliwość dotarcia do cel. Inaczej należałoby wywiercić odpowiednie otwory.  W akumulatorach bezobsługowych często jest taka możliwość i nie ma potrzeby dodatkowego nawiercania. Czasem wystarczy zdjąć klapkę pod naklejką 😉

Podane wzory tyczą się w pełni sprawnego akumulatora. Przy starej baterii wyniki mogą się bardzo różnić. Jeśli chodzi o samo ładowanie, stosując prostownik ze wskaźnikiem poziomu ładowania, będziesz wiedział(a) kiedy nastąpi ten moment 🙂 W razie braku takiej funkcji, pilnuj czasu.

Pamiętaj, że masz do czynienia ze substancją żrącą. Jasne, że dziury w palcu od razu nie zrobi. Nie mniej staraj się postępować ostrożnie i użyj odpowiedniego zabezpieczenia. W razie potrzeby przemyj obficie miejsce kontaktu z kwasem czystą wodą.

Chroń środowisko. Za żadne skarby nie wylewaj zużytych płynów do kanalizacji, a tym bardziej do gleby czy rzeki. Nie myśl, że nic się nie stanie. Wbrew pozorom do Ciebie też to wróci.

Im dokładniej wykonasz poszczególne etapy regeneracji akumulatora, tym lepszych możesz spodziewać się efektów.

Rzecz podstawowa. Skuteczność powyższych działań w dużym stopniu zależy od tego czy:

  1. Akumulator był normalnie eksploatowany (przeciążenia czy nagłe rozładowania nie wróżą niczego dobrego ;)).
  2. Nie był uszkodzony ani wcześniej regenerowany.
  3. Nie pozostawał w długim stanie bezczynności po zakończeniu użytkowania.

Wszystko to znacząco wpływa na efekty. W zasadzie głównie dwa elementy eliminują na starcie potencjalny akumulator do odnowienia: uszkodzenie, mam tu także na myśli wspomniane rozwarstwienie płytek oraz wcześniejszą regenerację. Dlatego tak bardzo ważna jest znajomość historii baterii jaką chcesz brać na warsztat.

Jeśli masz oryginalny akumulator i wiesz, że wcześniej wszystko było z nim w porządku, śmiało możesz brać się za regenerację. W innym przypadku to trochę loteria, choć warto spróbować, o czym piszę w jednym z kolejnych artykułów (tym bardziej, że koszta nie są jakoś przerażające). Przedstawiam pewien eksperyment, w którym…

Zapraszam do lektury 🙂

55 komentarzy

  1. Wiem, że mój tata tak regenerował akumulator. Jak widać da się.

  2. Najlepsze jest to, że po takiej regeneracji działa akumulator znacznie lepiej, oczywiście zależy jeszcze od jakości kwasu, ale zazwyczaj efekt jest naprawdę wart zachodu

    • To znaczy, jak rozumiem, gdzie go oddać?

        Jest wiele możliwości, na przykład:
    • stacje paliw,
    • serwisy i warsztaty samochodowe,
    • MPO, GPO,
    • złomowiska samochodów,
    • wreszcie przedsiębiorstwa zajmujące się zbiórką tego typu odpadów. Rozejrzyj się w swojej okolicy czy nie ma takiej firmy. Ewentualnie możesz wejść np. na stronę rafit.eu
    • Jeśli chociaż w jednym z podanych miejsc nie odbiorą zużytego elektrolitu, to przynajmniej skierują tam gdzie trzeba.

  3. Szkoda, że po takim zabiegu zregenerowany akumulator nie będzie miał żywotności przynajmniej zbliżonej do nowej baterii 🙁

  4. Witam,
    A co jeśli akumulator po wypłukaniu i zalaniu wodą ładuje się nie 2-3 dni jak w opisie, tylko 2-3 godziny? Podłączyłem go pod zasilacz warsztatowy (regulacja prądu i napięcia) na 2,5A (50Ah) przy max 14,4V. Po dwóch godzinach zasilacz przełączył się w tryb stałego napięcia.
    Kwas jaki wylatywał z akumulatora był bardzo ciemny, ale odłamków nie zauważyłem. Tak samo co druga cela była wyraźnie „zardzewiała” a co druga nowiutka.

    Jeśli chodzi o użytkowanie to wydaje się jakby miał zmniejszoną pojemność – szybko się ładuje. Kiedy auto stało na dworze dwa dni nie potrafiłem odpalić – wystarczyło kilka minut ładowania prądem 1/10 i odpalił.

    Czy on się jeszcze nadaje do regeneracji czy nie?

    • Cóż. Regeneracja akumulatorów, tak jak wspominałem, to zawsze jest loteria. Zwłaszcza kiedy nie zna się ich historii. Trudno powiedzieć czy akurat ta bateria nadaje się do naprawy czy nie. Wprawdzie ciemny elektrolit mógłby wskazywać na „nie”, ale i to nie jest takie oczywiste.

      Choć na odległość w tym przypadku trudno tak radzić, wydaje mi się, że można spróbować. Szczególnie, że nie jest to przecież jakiś ogromny koszt.

      Powodzenia 🙂 W razie czego, daj znać jak Ci poszło.

      • Dzięki za odpowiedź. No, kompletnie zapomniałem o historii, akumulator ma prawie 5 lat, od nowości w jednym aucie. Nigdy nic nie było przy nim robione.
        Aktualnie prąd zmniejszyłem do 1/100 żeby to trochę dłużej trwało 😉 Chyba spróbuje go dwa razy ładować na wodzie, skoro ma to trwać 2-3 dni.
        Ciekawe, że na wodzie ładuje się tak samo jak na kwasie… Woda destylowana chyba całkiem dobrze przewodzi prąd? Wydaje mi się, że powinno być jakieś częściowe zwarcie i stały nie zmniejszający się prąd?

        • Gwoli ścisłości – woda destylowana NIE POWINNA W OGÓLE przewodzić prądu. 🙂 W tym procesie dolewa się jej po to, by wyczyścić resztki starego elektrolitu.
          Żeby być dokładnym – sama woda, jako związek (H2O), prądu nie przewodzi. Prąd płynie w niej dzięki rozpuszczonych w niej związkach chemicznych. W zwykłej wodzie z kranu są to naturalnie występujące sole mineralne. Natomiast elektrolit, aby prąd jeszcze lepiej przewodzić, zawiera kwas siarkowy i inne dodatki. Woda destylowana sprzedawana w sklepach jest pozbawiona wszelkich soli, które mogłyby taki prąd przewodzić.

  5. OK, koniec regeneracji. Pacjent – Centra Plus 50Ah.
    Zrobiłem to tak:
    1. Wylałem wnętrzności – było ciemne i mętne, nie było widać warstw płytek jak w poradniku, ale było to strasznie mętne, wręcz zawiesina. Pozostałości wypłukałem wodą destylowaną.
    2. Zalałem samą wodą destylowaną do przykrycia cel.
    3. Ładowałem początkowo prądem 1/20 ale strasznie szybko się ładował, zmniejszyłem na 1/100 ale i tak może w pół dnia się naładował do 14,4V. Wtedy go rozładowałem żarówką i znowu ładowałem ale od początku prądem 1/100. Ładował się ok 2dni.
    4. Rozładowałem akumulator żarówką 55W. Rozładował się w 5 godzin do napięcia 10V (troche za nisko – nie upilnowałem). Wg wzoru w poradniku dla mojego aku 50Ah rozładować powinien się w niecałe 7h co daje ok 70% pojemności.
    5. Ładowałem go prądem 1/10, ale jako że mam kiepskie kable w zasilaczu to po 3-4 godzinach prąd spadał, bo na wyjściu było już 14,4V a na akumulatorze niecałe 13V 🙂 (jakieś chińskie, zagrzały się, stąd ten spadek). Ładowałem go tak od popołudnia do rana. Rano miał 14,3V no i jako że miałem jazdę to go włożyłem do samochodu i zacząłem używać 😉
    Pod obciążeniem, świeżo odpięty od zasilacza, przy kręceniu rozrusznikiem napięcie spadło do 10,6V, więc chyba nie tak źle 🙂 Od razu na zimnym silniku auto było żwawsze 😉 Największa różnica była w ładowaniu akumulatora, wcześniej ładował się o 1V co może nawet 5 minut (przy 5A), a teraz są to godziny.
    Dzięki za poradnik 🙂

  6. Aha, między pkt 3 i 4 – wymiana wody na gotowy elektrolit – weszło ok 1,5l (akumulator wskazywał na stan naładowania po wymianie wody na elektrolit).

    • Fajnie, że się udało 🙂
      Przy okazji. Miej na uwadze, że to nie jest nowy akumulator. Jeśli chcesz się nim trochę pocieszyć, nie przesadź z jego obciążaniem.

      Życzę jak najdłuższej eksploatacji!

  7. Witam

    Mam akumulator Norauto . Pod naklejkami nie ma niestety dojścia do cel. Widać jeden długi plastik w miejscu gdzie powinny być korki. Próba podważenia nic nie daje. Odkształca się na małej powierzchni. Co z tym zrobić. Znalazłem filmik na YT gdzie gość robi dziurki dolewa wodę destylowaną. Czy w tym przypadku wiercenie ino mi zostało? Czy przeprowadzenie regeneracji możemy poprzedzić dolaniem wody destylowanej do aku?
    A jeśli już zostało mi ino wiercenie , to jak się wwiercić dokładnie w cele , może jakieś sugestie miernicze macie?

    • Połączyłem Twoje pytania w jeden komentarz, bo porobiło się trochę zamieszania.
      Dolanie samej wody wiele nie pomoże. Należy przeprowadzić wszystkie czynności, aby regeneracja miała sens.
      Z wierceniem dziur jest więcej kłopotu, ale też da się to zrobić. Dobrze jest przy tym zaopatrzyć się w zaślepki.
      Jeśli masz problem z rozstawem cel, to najprostszym sposobem jest przyjrzenie się innym podobnym gabarytowo bateriom (np. w jakimś sklepie). Najlepiej z odkręcanymi pojedynczo celami.

  8. Witam, czy jeśli akumulator został wypięty z samochodu po pół roku użytkowania i stał niepodłączony 2 lata regeneracja ma sens?? aku 60Ah 450A.. po podpięciu auto nie odpaliło, podłączyłem pod prostownik, wskazówka amperomierza po 14h z 6 przesunęła się na 5 i koniec.. Proszę o odpowiedź czy próbować czy dać sobie spokój?

      • ok, dziś po ładowaniu włożyłem do auta i odpalił, ale zobaczę czy przeżyje do rana, jeśli mały mróz go powstrzyma to znaczy że jest w kiepskim stanie i wtedy zaryzykuję Pańskiego sposobu, choć gdzieś wyczytałem że jedyna dobra i sensowna regeneracja to wymiana ogniw co z kolei jest mało opłacalnym zabiegiem..

        • To, że akumulator nie wytrzyma do rana, niekoniecznie musi świadczyć, że tak to ujmę, o jego całkowitym braku przydatności.
          A co do wymiany ogniw – chyba lepiej byłoby kupić nową baterię 😉

          • Witam, odpalił przy -1 🙂 ale niemrawo trochę, myślę więc że jest szansa na wyprowadzenie go z tego letargu:) proszę jeszcze o podpowiedz ile potrzeba elektrolitu do 60tki, 2litry???

            pozdrawiam!!

  9. Witam Krzysztofie, wysłałem Ci wiadomość. Wykonałem pierwsze czynności, aku ładuje się od wczoraj zalany wodą, to co mnie niepokoi to wzrost napięcia, przy podłączeniu było 12V, 14godzin później już 14,5V czy to normalne?? ładuje minimalnie mniejszym prądem niż zalecany, zamiast 3A ładuję na niecałe 2A..

  10. Miałem dwa akumulatory o nieznanej mi historii, jeden przed regeneracją miał napięcie 10,8V (BOSCH) a drugi 12V (Centra- bezobsługowa).

    BOSCH został przepłukany (choć z tego co słyszałem to cały płyn z niego się nie wylał bo słuchać było chlupanie) i zalany wodą oraz ładowany 3 dni prądem 6A (powinno być 4A ale nie mam takiego prostownika), potem wylałem wodę i wlałem elektrolit i kolejne 12h ładowania 6A mimo że miało być 8A. Po tym ładowaniu rozładowałem go do 7,5V i ładowałem na nowo. Ale był jakiś niemrawy więc jeszcze raz go rozładowałem i naładowałem. Po tym zabiegu wstał na nogi i potrafi bez problemu odpalić ciągnik C330, nie ma może rewelacji bo po dwóch odpaleniach bez międzyładowania czy to prostownikiem czy alternatorem jest już skrzętny, ale wcześniej jedynie pykało na elektromagnesie, a kosztem 15zł mam akumulator. Teraz po 3 odpaleniach i zgaszeniach napięcie jest na poziomie 12,3V i się utrzymuje.

    Teraz Centra, sytuacja taka sama tylko że coś jest nie tak. Na starcie miał 12V, gdy się zabrałem do roboty było coś koło 11,5V, po przepłukaniu i wlaniu świeżej wody skoczyło do coś ponad 12V z czego się ucieszyłem 😉 Znów ładowanie, rozładowywanie do 7,5V i cały ten kołowrotek. Ale zauważyłem że reanimacja nie wiele daje, napięcie skacze jak małpa po drzewach za bananami. 12h pod 15A prądem i po odłączeniu jest słabe 11,2V, podłączę żarówkę H4 jednym włóknem to spada od razu do 8V, gdzie w BOSCH’u na chwilę obecną uruchomienie rozrusznika to 9,5-10V. Teoretycznie Centra była w lepszym stanie i miała lepsze napięcie od BOSCH’a a są z nią takie zawijasy. Jak myślicie? Są jakieś szanse?

  11. u mnie niestety chyba się nie udało, akumulator to maxibit ok.4-5lat. Po wypłukaniu nie było żadnych odłamków jedynie brudna woda. Kiedy nastąpiła faza rozładowywania to żarówka świeciła 11godz pełną mocą, później już poszedłem spać, ale rano dalej świeciła tylko już słabiej, zmierzyłem napięcie to pokazywało 5V, odłączyłem żarówkę naładowałem znowu aku i pokzywało 12.4 wsadziłem do auta pojechałem do miasta następnie rano był lekki przymrozek i auto już nie zakręciło.

    Teraz pokazuje 8V. Mierzyłem miernikiem czy coś pobiera mi prąd to pokazuje 0.29, więc raczej jest ok.

    Ktoś się orientuje dlaczego żarówka świeciła tak długo , a aku nie przetrwał 1 nocy?

  12. Sposób na regenerację akumulatora jest dobry. Z tym, ze trzeba PRZED tą całą zabawą sprawdzić czy wszystkie cele się ładują. Jeśli nie mamy miernika, to sama wizualna kontrola dużo mówi. Tzn.trzeba najpierw podłączyć padnięty akumulator do prostownika i po paru, parunastu godzinach sprawdzić czy WSZYSTKIE cele „pracują” – objawia się to pęcherzykami powietrza. Ważne żeby doglądać akumulator a nie np.pójść spać bo usłyszało się, że taki akumulator to trzeba ładować np. 12 godz. Nie! Taki akumulator może być już w pełni naładowany np. po 8 godz. bo przez parę lat stracił pierwotną pojemność (naturalny proces zasiarczenia) i łatwo GO PRZEŁADOWAĆ – a nie wolno tego robić w przypadku gdy wszystkie cele są sprawne bo. Dlatego takie ładowanie trzeba doglądać i patrzeć co się dzieje ze starym akumulatorem, patrzyć również na wskazania prostownika.

    Piszę o sytuacji gdy nie mamy pod ręką w domu woltomierza, areometru (do mierzenia gęstości elektrolitu) a nasz prostownik jest najprostszy z możliwych. W Kwasie w ładowanym akumulatorze po podświetleniu latarką (nigdy, przenigdy zapałkami czy innym otwartym ogniem – grozi wybuchem!!)widać takie jakby ładunki elektryczne – to ocena wizualna – w uszkodzonej celi kwas będzie nieruchomy i nie będzie widać żadnych reakcji na ładowanie prądem. Jeśli chociaż jedna cela jest 'martwa’ (nie widać ładunków, nie gazuje) to znaczy że jest uszkodzona i cała zabawa z wylewaniem starego elektrolitu, w destylację i rozładowanie żarówką nie ma sensu. To już tylko szrot.

    Dlatego ZANIM ktoś będzie chciał próbować zreanimować swój akumulator to warto podjąć kroki o których w tym komentarzu napisałem bo zaoszczędzi czas i pieniądze:)

  13. Wczoraj rozpocząłem regeneracje mojego akumulatora, dodam że w pełni naładowany wytrzymywał ok 3-5 min na światłach (silnik wyłączony) i radiu. Sekcje wszystkie sprawne, nie było żadnych odłamków. Dziś już drugi dzień akumulator ładuje się ale nie wiem dlaczego jest on dość ciepły ?

    Po regeneracji dam znać jak się sprawuje 🙂

  14. Zdecydowanie polecam akumulator który był na wykończeniu odzyskał nowe życie, auto od poniedziałku jeździ i zero problemów z akumulatorem, auto po powrocie do domu ma ok 12,97v a z rana ok 12,72v

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Solve : *
26 + 14 =