Jak uratować Święta czyli naprawa złamanego stojaka do choinki

Zabieramy się do ubierania choinki. Wyciągamy z pudeł co niezbędne i jak na złość okazuje się, że stojak do drzewka jest złamany. Wszystkie oczy skierowane na mnie. I za żadnego grzybka nie jestem w stanie pojąć skąd przyszła mi do głowa piosenka 🙂

– Co powie tata, co powie tata?

Co tata mi powie, co na to odpowie mi dziś? –

czy jakoś tak. Dziwne. Ale mniejsza z tym.

– To, co? Choinki w tym roku nie będzie!

– Nie, no, bez przesadyzmu! Zobaczę co da się zrobić. Przecież nie będziemy kupować nowego drzewka tylko z powodu złamanego krzyżaka, a poza tym nikt w wigilię nie będzie latał po sklepach.

Oglądam połamany stojak. Jest z tworzywa, składa się go z dwóch części. Jedna z nich jest złamana w połowie.Połamany krzyżak do choinki

– I co, da się naprawić?

– Zobaczymy.

Jak naprawić stojak do choinki

Po krótkiej chwili zastanowienia wykluczam możliwość klejenia. Nie ma to sensu. Przy tej powierzchni działają zbyt duże siły, mogące w każdej chwili rozerwać łączenie, a nie będę klecił coś od podstaw, bo nie ma na to czasu. Postanawiam naprawić połamane części za pomocą śrubek, a protezą będzie druga, dobra część.Naprawa stojaka do choinki

Składam wszystko do kupy i wiercę otwory wiertłem do metalu. Jego średnica jest mniejsza od śrub, dzięki czemu wchodzą z oporem i trzymają pewnie. Skręcam całość śrubami do drewna o średnicy 3 mm i długości 15 mm. Wszystko wygląda i jest solidne, gotowe do użycia. Przy tym nie widać żadnych skutków ubocznych naprawy, gdyż śrubki wkręcone są od środka. Jedyną wadą jest niestety brak możliwości rozłożenia krzyżaka. Ale w tym przypadku to szczegół. Cała operacja zajęła mi kilkanaście minut.

Stojak uratowany. Rzekłbym nawet, że Święta uratowane. No, bo jakież to Boże Narodzenie bez choinki 😉Stojak do choinki

To już koniec tej krótkiej historii ratowania Świąt ;), pt. Jak naprawić złamany stojak do choinki.

A czy Tobie zdarzyło się kiedy ratować Święta?

Tak na marginesie, przypomniałem sobie fajną książkę, którą czytałem jakiś czas temu: „Ominąć święta” Johna Grishama. Co ciekawe, autora znanego z gatunku powieści prawniczo-sensacyjno-kryminalnych. Jak chociażby słynna „Firma”, na podstawie której nakręcono film z Tomem Cruisem w roli głównej. Skądinąd, jeśli dobrze kojarzę, „Ominąć święta” posłużyły za podstawę scenariusza komedii „Święta Last Minute”, gdzie w jedną z głównych postaci wcieliła się Jamie Lee Curtis. Ale może się mylę.

Przyjemna, lekka, nie gruba 😉 lektura na świąteczny czas z dużą dawką humoru :). Warto poczytać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Solve : *
29 − 11 =